fot. Maciej Kosycarz/KFP
Poszukiwany przez policję mężczyzna pracował jako trener na jednym z gdańskich Orlików.
Gdańscy policjanci szukają osób, które zapłaciły jednemu z trenerów działających w ramach programu "Akademia Orlika", za organizację letniego obozu dla dzieci. Obóz nigdy się nie odbył, a trener zniknął.
Do śledczych zgłosiła się kobieta, której dziecko brało udział w zajęciach akademii na przełomie 2010 i 2011 roku. Wszystko odbywało się na terenie kompleksu boiskowego przy ul. Dragana 2
Jeden z trenerów - z naszych informacji wynika, że chodzi o byłego zawodowego piłkarza, który grał nie tylko w Polsce, ale także w najlepszych klubach ligi niemieckiej - zaproponował jej obóz letni dla dziecka. Miał go organizować we własnym zakresie. Za udział w nim zapłacić trzeba było 900 zł. Kobieta wpłaciła zaliczkę - połowę tej kwoty. Obóz się nie odbył, a trenera już nigdy nie zobaczyła.
- Osób pokrzywdzonych działalnością tego mężczyzny może być znacznie więcej. Prowadzący postępowanie proszą je o pilny kontakt - mówi podkom. Magdalena Michalewska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci z Oruni na zgłoszenia czekają pod numerem telefonu (58) 321-67-57. Jak dowiedzieliśmy się, policja zna dane mężczyzny, który organizował fikcyjny obóz, nie posiada on jednak stałego miejsca zameldowania.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.