©iStockphoto.com/comotion_design
Warunkiem otrzymania oferty pracy było wypełnienie testu na inteligencję. Kosztowało to niemal 100 zł.
Gdańscy policjanci zatrzymali 26-latka, który udając pośrednika pracy, oszukiwał ludzi z całego kraju. Oferował bardzo korzystne (bo fikcyjne) warunki zatrudnienia i wymagał rozwiązania testu na inteligencję. Wyjątkowo kosztownego.
Mężczyzna reklamował się w internecie jako przedstawiciel bardzo znanych firm działających m.in. w branży odzieżowej, meblowej i finansowej. Kusił osoby szukające pracy ofertami przewidującymi bardzo dobre warunki wynagrodzenia dla niewykwalifikowanych pracowników. Oferował m.in. pracę sprzedawcy w sklepie odzieżowym za 3 tys. zł miesięcznie na rękę. Ogłoszenia zostawiał w różnych portalach internetowych.
Zainteresowanych ofertą prosił o wysłanie swojego CV, a później, jako ostatnią formalność, o rozwiązanie testu na inteligencję na jednej ze stron internetowych.
Problem w tym, że aby zakończyć test trzeba było wysłać dwa SMS-y. Każdy z nich za - bagatela - 47 zł.
- Część tej kwoty, w formie prowizji, trafiała bezpośrednio do kieszeni 26-latka. W tym momencie ucinał on wszelki kontakt z osobami, które wysłały mu wcześniej swoje CV i rozwiązały test - mówi sierż. Aleksandra Malinowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policja zaczęła namierzać oszusta, gdy na policję zgłosił się jeden z przedstawicieli firm, które gdańszczanin miał rzekomo reprezentować. W poniedziałek mężczyzna został zatrzymany. Trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu do ośmiu lat za kratkami. - Jego ofiarami mogło paść nawet kilkanaście tysięcy osób z całej Polski. Póki co usłyszał 28 zarzutów, ale sprawa ma charakter rozwojowy - dodaje Malinowska.













Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.