Sąd aresztował 37-latka, który w sopockim Aquaparku molestował seksualnie 11-letnią dziewczynkę. Michała G. zatrzymano po blisko dwóch miesiącach śledztwa. Już wcześniej był on karany za pedofilię.
- Czy małe dzieci powinno się informować o zagrożeniu ze strony pedofili?
-
tak, tylko w ten sposób można je uchronić przed tego typu ludźmi
51% -
tak, ale w bardzo dyskretny i delikatny sposób, aby nie stresować dziecka
43% -
nie, nie można dzieciom fundować takiej traumy, powinno się ich poprostu bardzo dobrze pilnować
6%
łącznie głosów: 1522
Podczas zajęć jeden z pracowników ochrony parku opowiedział policjantom o z pozoru niezbyt groźnym wydarzeniu sprzed kilku dni. Okazało się, że do ratowników podeszła kobieta, która stwierdziła, że jakiś mężczyzna zaczepiał córkę jej koleżanki.
Ochrona Aquaparku próbowała odnaleźć napastnika, ale od zdarzenia minęło już kilkadziesiąt minut - po takim czasie dopiero dziewczynka opowiedziała o wszystkim swojej koleżance, a ta zaś przekazała to swojej matce. Przezornie jednak zachowano monitoring z tego dnia.
Policja nie miała łatwego zadania, gdyż nie znała personaliów pokrzywdzonej dziewczynki i jej rodziców. Udało się je jednak ustalić. Wtedy też okazało się, jak poważne było całe zdarzenie. Doszło do niego w zamkniętej rurze służącej do zjeżdżania do basenu.
- Z relacji dziewczynki wynikało, że napastnik z charakterystycznym tatuażem na lewym barku zapytał ją, czy może zjechać rurą jako pierwszy. 11-latka zgodziła się i wpuściła go do kolejki. Kiedy sama zaczęła zjeżdżać, okazało się że w połowie rury czeka na nią nieznajomy - mówi st. sierż. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
Mężczyzna przez ponad minutę napastował seksualnie 11-latkę, po czym zjechał do basenu i szybko się oddalił. Policja, mając zeznania dziewczynki i zapisy monitoringu zabrała się za poszukiwania sprawcy. Przeczesano m.in. bazy danych zawierające skazanych już przestępców seksualnych. W ten sposób natrafiono na ślad 37-latka z powiatu tczewskiego.
- Michał G. był już karany za podobne przestępstwa. Został skazany w 2006 roku prawomocnym wyrokiem za molestowanie sześciu małoletnich, głównie małych dziewczynek - mówi Barbara Skibicka, szefowa Prokuratury Rejonowej w Sopocie.
Z więzienia wyszedł w 2009 roku. Od tego czasu - przez cały czas - brał udział w specjalistycznej terapii. Jak widać na niewiele się ona zdała. Teraz jednak prawdopodobnie spędzi w więzieniu znacznie dłuższy czas. 37-latek dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy, grozi mu więc do 12 lat więzienia.
- Policja przypuszcza, że ofiarą pedofila mogły paść także inne dzieci. Dlatego też prosimy o kontakt wszystkich tych, którzy mogą mieć informacje w tej sprawie oraz opiekunów pokrzywdzonych dzieci - mówi Kamińska.
Prowadzący śledztwo na kontakt czekają pod numerami telefonów: (58) 52-16-222, 997 lub 112.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.